NIKT
MNIE WIĘCEJ NIE ZOBACZY
05.05.2020 r.
05.05.2020 r.
- Słuchanie opowiadania W. Bierestowa „Nikt mnie więcej nie zobaczy”.
Gąsienica uważa się za bardzo piękną i nie ominęła ani jednej kropli rosy, żeby się w niej nie przejrzeć.
- Ach, co to za uroda! – szeptała, oglądając ze wszystkich stron swój pospolity pyszczek i wyginając grzbiet, żeby popatrzeć na dwa złociste prążki.
- Szkoda, że nikt nie zwraca na mnie uwagi!
Aż raz zdarzyło się, że po łące chodziła dziewczynka i zbierała kwiaty. Gąsienica czym prędzej wypełzła na największy kwiatek.
Dziewczynka spostrzegła ją i powiedziała:
- Co to za brzydactwo!
- Ach tak! – syknęła obrażona gąsienica.
- Wobec tego nikt, nigdy, nigdzie, za nic na świecie, w żadnym wypadku i w żadnych okolicznościach więcej mnie nie zobaczy! Daję na to słowo honoru, uczciwej gąsienicy! Skoro się dało słowo honoru – należy go dotrzymać, zwłaszcza kiedy się jest gąsienicą. I gąsienica wpełzła na drzewo. Z pnia na sęczek, sęka na gałąź, z gałęzi na gałązkę. Wyciągnęła z pyszczka jedwabną niteczkę i zaczęła się nią owijać. Snuje się niteczka, owija gąsienicę raz, drugi, trzeci, dziesiąty, setny... i wreszcie gąsienica zniknęła w miękkim jedwabnym kokonie.
- Och, jaka jestem zmęczona! – westchnęła – ale owinęłam się znakomicie.
W kokonie było ciepło... i nudno. Gąsienica ziewnęła
raz, potem drugi i zasnęła. Mijał dzień za dniem. Letni wietrzyk
kołysał gałązką, szeleściły cicho liście, a obrażona
gąsienica spała i spała.
Obudziła się wreszcie – widocznie słońce musiało mocno dogrzewać, bo w końcu upał był nieznośny.
- Muszę przewietrzyć trochę mój domek! – postanowiła i wyskrobała małe okienko w kokonie.
- Ach, jak pięknie pachną kwiaty, gąsienica wychyliła się nieco – nikt mnie tu wśród listków nie zauważy, co mam sobie żałować powietrza – pomyślała.
Wychyliła się jeszcze troszeczkę, znowu troszeczkę i... wypadła ze swojej kryjówki! Ale zamiast spaść z drzewa na ziemię uniosła się do góry.
I nagle na tej samej łące zobaczyła tę samą dziewczynkę – co za wstyd – pomyślała – że jestem brzydka, to nie moja wina, gorzej że teraz wszyscy będą mnie nazywać kłamczuchą. Dałam słowo honoru, że nikt mnie więcej nie zobaczy i słowa nie dotrzymałam.
Hańba! - Zrozpaczona upadła na trawę. A wtedy nadbiegła dziewczynka
Obudziła się wreszcie – widocznie słońce musiało mocno dogrzewać, bo w końcu upał był nieznośny.
- Muszę przewietrzyć trochę mój domek! – postanowiła i wyskrobała małe okienko w kokonie.
- Ach, jak pięknie pachną kwiaty, gąsienica wychyliła się nieco – nikt mnie tu wśród listków nie zauważy, co mam sobie żałować powietrza – pomyślała.
Wychyliła się jeszcze troszeczkę, znowu troszeczkę i... wypadła ze swojej kryjówki! Ale zamiast spaść z drzewa na ziemię uniosła się do góry.
I nagle na tej samej łące zobaczyła tę samą dziewczynkę – co za wstyd – pomyślała – że jestem brzydka, to nie moja wina, gorzej że teraz wszyscy będą mnie nazywać kłamczuchą. Dałam słowo honoru, że nikt mnie więcej nie zobaczy i słowa nie dotrzymałam.
Hańba! - Zrozpaczona upadła na trawę. A wtedy nadbiegła dziewczynka
i
zawołała:
- Ach, jaki piękny!
- Czyżby to o mnie mowa? – szepnęła zdziwiona gąsienica – zdaje się, że
- Ach, jaki piękny!
- Czyżby to o mnie mowa? – szepnęła zdziwiona gąsienica – zdaje się, że
o mnie. I wierz tu ludziom! Dziś mówią tak a jutro
zupełnie inaczej. Na wszelki wypadek przejrzała się jednak w
kropli rosy.
- Cóż to takiego? W lusterku ktoś nieznajomy z długimi, bardzo długimi wąsami.
Wygięła grzbiet. Na grzbiecie są dwa piękne, kolorowe skrzydła!
- Patrzcie, patrzcie stał się cud – jestem motylem!
I kolorowy motylek poszybował wysoko nad łąką, bo przecież on nie dawał motylkowego słowa honoru, że nikt go nie ujrzy.
- Cóż to takiego? W lusterku ktoś nieznajomy z długimi, bardzo długimi wąsami.
Wygięła grzbiet. Na grzbiecie są dwa piękne, kolorowe skrzydła!
- Patrzcie, patrzcie stał się cud – jestem motylem!
I kolorowy motylek poszybował wysoko nad łąką, bo przecież on nie dawał motylkowego słowa honoru, że nikt go nie ujrzy.
Rozmowa
na temat utworu, proponowane pytania zadawane dziecku:
- Kogo gąsienica spotkała na łące?
- Co powiedziała dziewczynka, kiedy ją zobaczyła?
- Czy gąsienica też uważała, że jest brzydka?
- Co wydarzyło się potem?
- Kogo zobaczyła, kiedy wypadła z kokonu?
- Czy gąsienica wiedziała o tym, że nastąpiła przemiana?
- Jak zakończyła się ta opowieść?
- Do jakiej grupy zwierząt zaliczamy motyle?
- Gdzie je można spotkać?
- Zapoznanie z cyklem rozwojowym motyla, nazywanie kolejnych etapów, przyporządkowywanie podpisów do kolejnych ilustracji.
jajo gąsienica poczwarka motyl
3. Ciekawostki o motylach –
motyle są nieszkodliwe. Ich pokarm stanowi jedynie słodki
sok roślin. Są bezbronne, łatwo stają się ofiarami wielu innych
zwierząt. Wśród kwiatów i w sieciach łownych czatują na nie
pająki. Wiele motyli pada ofiara ptaków owadożernych. Delikatna
budowa motyla nie chroni go przed następstwami zmian pogody. Wiele
motyli ginie podczas deszczu, burzy i zimna. Pierwszym
motylem, którego możemy zobaczyć wiosną jest na pewno cytrynek.
Bardzo łatwo zauważyć jego żółte skrzydełka.
4. Obejrzenie filmu na YouTube „
Cud narodzin...motyl”.
5. Nauka rysowania motylka –
YouTube „Motylek – RYSOWANE WIERSZYKI”.
6.„Barwne motyle” -
propozycja pracy plastycznej. Malowanie farbami plakatowymi jednej
pary skrzydeł motyla ( skrzydła wycięte z papieru) i tworzenie
symetrycznego wzoru poprzez złożenie kartki i odbicie farby.
ZDALNE
NAUCZANIE – REALIZACJA PODSTAWY PROGRAMOWEJ: III8, IV5, IV8, IV18.
Jestem do Państwa dyspozycji
pod e-mailem przedszkolezabki@onet.eu
Pozdrawiam
A. Danielak
Komentarze
Prześlij komentarz